Jak zarobić na recyklingu? Portal wiewiorka.pl.

wtorek, 15 marca 2016


źródło: pinterest
O istnieniu portalu wiewiorka.pl dowiedziałam się zupełnie przez przypadek. Postanowiłam się wgłębić w jego ideę i przetestować oferowaną przez nich usługę odpłatnego przekazywania nieużywanych rzeczy.  Staram się być "EKO" i mnie ta strona bardzo zaciekawiła. Kiedy idę do sklepu używam toreb wielokrotnego użytku, jestem w stanie sprzątać po ludziach na ulicy, w domu segreguję śmieci, przez co mam pięć różnych kubłów i później nie wiadomo co gdzie wrzucać. Powinniśmy dbać o środowisko nie tylko dla siebie, w szczególności dla przyszłych pokoleń. Portal wiewiorka.pl daje nam możliwość zarobienia na recyklingu! Mam nadzieję, że ta moda nie jest "fad" i pozostanie z nami na długo.

Co oferuje wiewiorka.pl?

Głównym hasłem, które pojawia się wiele razy na stronie portalu to „Zarabiaj na recyklingu”, za którym kryje się prosty schemat – przekazujesz swoje niepotrzebne rzeczy, portal je wycenia i przekazuje pieniądze na kartę przedpłaconą lub możesz przeznaczyć je na rzecz danej fundacji. Na stronie możemy znaleźć szczególny cennik skupowanych surowców: <klik>. Wiewiorka przyjmuje głównie ubrania, ale też książki, płyty, zabawki, a poza tym szkło i metal. Wszystkie skupowane przedmioty możecie znaleźć pod tym linkiem: <klik>. Musimy zwrócić uwagę, aby nasze ubrania były czyste, niezawilgocone, a książki i płyty miały kody kreskowe. Jeśli jesteście typem "chomika" to może warto to zmienić i pozbyć się tego co niepotrzebne?

Jak zarejestrować się w serwisie?

Aby rozpocząć współpracę należy się zarejestrować, podać poprawnie podstawowe dane takie jak adres, numer telefonu, a następnie poczekać parę dni na zestaw startowy, w którym znajdują się trzy specjalne worki na surowce oraz wspomniana karta przedpłacona (prepaid), dzięki której będziemy mogli korzystać z przelanych przez portal pieniędzy. Wraz z nią dostaniemy pin. Zgromadzonymi środkami możemy zapłacić za zakupy w sklepie lub wybrać pieniądze z bankomatów. Zostanie Wam przypisany indywidualny numer członka portalu. Po skompletowaniu i przepełnieniu worków rzeczami, które chcemy oddać wypełniamy formularz nadania paczki i za kilka dni odbiera ją kurier w dogodnym dla nas czasie. Następnie czekamy na wycenę i przelew w ciągu 5- 7 dni roboczych. Na youtube znajduje się filmik, który również może poprowadzić Was po rejestracji: <klik>.

Dlaczego warto?

Warto może nie tylko dla samego zysku, ale oddając te produkty mamy pewność, że mogliśmy komuś pomóc, a nasze rzeczy nie przepadły, a ktoś może jeszcze je wykorzystać. Kiedy będziecie robić wiosenne porządki lub po prostu porządki w szafie, a znajdziecie pełno ciuchów dobrej jakości, a z którymi nie macie co zrobić, a żal Wam ich wyrzucić spróbujcie zarejestrować się na wiewiorka.pl. Mamy możliwość pozbycia się tego co zbędne i niepotrzebne. To doskonała okazja, abyśmy przejrzeli swój garaż, pokój, strych i zrobili tam gruntowne porządki. Jeśli bliska jest Wam idea recyklingu to warto spróbować! Bądźmy ekologiczni! Portal ten jest wspaniałym pomysłem i mega motywacją do pozytywnego działania.

A Wy korzystaliście z portalu wiewiorka.pl? Jeśli tak to jakie są Wasze doświadczenia?
Pozdrawiam
Marysia
Czytaj dalej »

Fotorelacja ze sklepu Niren.

środa, 9 marca 2016

Miałam ogromną przyjemność zrobić fotorelację w sklepie Niren, który posiada także sprzedaż internetową. Ich stronę możecie znaleźć pod tym linkiem: <klik>. Postanowiłam stworzyć jakieś dwie stylizacje, które możecie znaleźć poniżej. Nawet nie wiecie jakie to było trudne spośród tylu ubrań wymyślić coś ciekawego, a przede wszystkim w 100% mojego, w  czym będę dobrze się czuła i z chęcią wyszła w tym na ulice. Uzupełnianie dwóch stylizacji zajęło mi aż około godziny. Była to dla mnie czyta przyjemność odwiedzenia Niren i przeszukania całego asortymentu, gdyż kocham ten styl, który tam się przewija. Obsługa jest bardzo przemiła i służy pomocą. Bardzo lubię i doceniam pozytywnie nastawionych ludzi! Przygotujcie się na wielką dawkę zdjęć. Cała magia miejsca zamknięta jest właśnie w nich.

STYLIZACJA I

Moim faworytem są torebki A4, w których pomieszczę wszystkie moje drobiazgi i książki, zeszyty potrzebne do książki. Ta w kolorze pudrowego różu mnie zachwyciła, dlatego ją wybrałam. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia i wiedziałam- to ty. Zamiast dobierać resztę do sukienki, bluzki, spodni, dobierałam do torebki (hihi). Jeszcze do niedawna moim faworytem były krótkie sukienki. Z czasem zaczęło mi się to zmieniać i posiadam w swojej szafie tylko jedną do kolan. W tworzeniu stylizacji nie mogłam się oprzeć czarnej, dość eleganckiej sukience w długości wręcz dla mnie IDEALNEJ. Całość uzupełniłam długim szarym sweterkiem o ciekawej fakturze i naszyjnikiem dla przełamania czerni. Co myślicie?
płaszcz/ narzutka- <klik> | sukienka- <klik>

STYLIZACJA II

Tym razem postawiłam na ołówkową spódniczkę, w której się zakochałam. Całości dodałam miejskiego, sportowego stylu. Założyłam czarny, klasyczny sweterek. Torebka o cudownym kolorze i okulary dają lekkiego "retro" powiewu. Jak Wam się podoba?
Czytaj dalej »

Moda na zimę!

czwartek, 3 marca 2016

Pamiętam, że w dzieciństwie kosmetyczka mojej mamy fascynowała mnie równie bardzo jak nowe odcinki Scooby Doo. Zamykałam się w łazience i fascynowałam się różami, cieniami i szminkami do ust. Raz zbiłam drogi podkład w szklanej buteleczce. Nic nie mówiąc mamie umieściłam resztki w koszu na śmieci. Mina mamy spoglądającej na jej ulubiony podkład tarzający się między sosem pomidorowym i brudną ścierką- becenna. Ze smutkiem tyle razy odliczałam dni do dorosłości, kiedy to tusz na rzęsach będzie legalny. Cały czas miałam wrażenie, że te kilka lat to milion lat świetlnych, które możliwe że nigdy nawet nie nadejdą. Tyle razy straszyli końcem świata... W podstawówce już zaczęłam się malować, koło piątej klasy, kiedy to niestety stałam się pryszczatą dziewczynką (ból psychiczny jak nie wiem). Pierwsze kosmetyki pochodziły z serii gazetek Hello Kitty, gdzie tusze gwarantowały długość i grubość nie z tej ziemii. Miały one konsystencję smoły i zawierały malutkie niteczki. Malując nimi rzęsy czułam się tak, jakbym machała wachlarzem w oczach. Pobudzając moją wyobraźnię raz nawet myślałam o sobie: "Wóżka Marysia" inspirując się serią WITCH. Nie raz nauczyciele mnie poganiali i musiałam wypłukiwać swoją tapetę w zlewie. Te milion lat świetlnych zleciało w mgnieniu wytuszowanego oka. Teraz jest mi to zupełnie obojętne, a nawet nie potrzebne. Zostałam wierna tylko podkładowi, na inne upiększanie nie mam po prostu czasu. Choć dorobiłam się własnej kosmetyczki i w weekendy lubię do niej zaglądać, sprawia mi to mega frajdę.  
buty-  Gant, <tutaj> | skarpetki- no name | sweter- H&M | kamizelka- stylemoi | torebka- fabiola | zegarek- lorus | sukienka- Niren (wszystkie sukienki tutaj: <klik> | pierścionek- Skorpion | saszetka- ogondesigns
Czytaj dalej »

Co polecam zwiedzić w Chorwacji?

piątek, 26 lutego 2016

Do Chorwacji jeżdżę na wakacje od wielu, wielu lat i jestem po uszy zakochana w tym kraju. Jest nie za daleko i można się tam dostać tanim transportem. Zwiedziłam już wiele miejsc i dzisiejszy post chciałabym poświęcić temu co najbardziej mnie tam zachwyciło. Mówią, że kraj ten jest o dwóch zupełnie różnych obliczach. Kolorem pierwszego jest błękit; krystalicznie czyste morze i bezchmurne niebo. Drugie to zieleń- wzgórz i równin, skrywających tajemnicze ruiny dawnych budowli. Stworzyłam moje osobiste top 5 chorwackich miejsc:

MIEJSCE V - wyspa Pag
zdjęcie autorstwa mojej mamy
zdjęcie autorstwa mojej mamy
zdjęcie mojego autorstwa i mojej mamy
Spędziłam tam wakacje już wiele, wiele razy. Wyspa swoim wyglądem przypomina kamienną pustynię. Występują tam rzadkie odmiany roślin. Sól, która osadza się na roślinach zostaje wchłonięta wraz z pożywieniem przez zwierzęta, dlatego ser, jagnięcina mają tam specyficzny smak, a w regionalnym Paskim Serze moje podniebienie jest zakochane! Jak tylko wyobrażam go sobie w moich ustach, to ślinka mi cieknie. Gdyby tylko nie jego cena jadłabym go kilogramami. Wyspa Pag to także wyspa soli, gdzie do tej pory występują naturalne gliniane baseny, do których wpuszczana jest woda morska, która pod wpływem słońca wyparowuje, a na dnie zostaje sól. W głębokiej zatoce mieści się miasto o takiej samej nazwie jak wyspa, które uważane jest za "muzeum" średniowiecznego budownictwa. Otacza je 20 km żwirowych plaż. Miejscowość znana jest także z charakterystycznej koronki, bogato zdobionych strojów ludowych, tańców folklorystycznych i karnawałów.

MIEJSCE IV - Split
zdjęcie mojego autorstwa
źródło: <klik>
Split słynie z pozostałości gigantycznego pałacu cesarza Dioklecjana (pochodzący z III-IV wieku), który został wybudowany z białego marmuru wydobywanego na wyspie Brac. Z kamienia tego są także takie obiekty jak: Biały Dom w Waszyngtonie, fragmenty Bazyliki św. Piotra i Pawła w Watykanie i Parlamentu w Budapeszcie. Ruiny pałacu Dioklecjana obecnie stopiły się wręcz z nowszą zabudową (co widać na poniższym zdjęciu). Dawne korytarze i komnaty to obecnie uliczki tego miasta. Split jest miastem, jak i portem. Można z niego dopłynąć promem/ statkiem na wiele dalmackich wysp Morza Adriatyckiego jak i do Włoch (Split cieszy się dużą popularnością u Włoskich turystów). Jest to drugie co do ilości mieszkańców miasto w tym kraju. Miejsce to jest ważnym ośrodkiem administracyjnym, gospodarczym i komunikacyjnym. 

MIEJSCE III - Zadar
źródło: <klik>
 zdjęcie autorstwa mojej mamy i mojego taty
Zadar to zabytkowe śródziemnomorskie miasto i port. Stare miasto otoczone jest murami i wieżami. Budowany jest według rzymskich zasad urbanistycznych- od kilku większych ulic biegnących wzdłuż odchodzą mniejsze poprzeczne. Stare miasto leżące na półwyspie jest magazynem zabytków antyku, średniowiecza i renesansu. Zadar jest miastem kultury i gospodarki. Zakochałam się w tamtejszej kuchni śródziemnomorskiej, imprezach do białego rana, likierach, kąpaniu się w przepięknym, czystym morzu i piaszczystych plażach (co bardzo rzadko spotykane w Chorwacji). Miasto stawiane jest na równi z Wenecją i nazywane bywa "małym chorwackim Rzymem".

MIEJSCE II - wyspa Brac 
zdjęcie autorstwa mojej mamy
zdjęcie autorstwa mojej mamy
zdjęcie mojego autorstwa


Spędziłam tam wakacje rok temu i dwa lata temu. Znajduje się tam najpiękniejsza drobno żwirowa plaża w Chorwacji nazywana Złotym Rogiem (Zlatni Rad) w mieście Bol, choć ona mnie na kolana nie powaliła chyba ze względu na to, że nie było gdzie rozłożyć ręcznika- nienawidzę tłumów (co widać na jednym ze zdjęć poniżej). "Róg" w całej okazałości wygląda pięknie i aby go zobaczyć trzeba wspiąć się (lub dla cieniasów- wjechać) na szczyt góry, gdzie można go zobaczyć z lotu ptaka (zdjęcie poniżej). Ciekawostką jest to, że "Róg" w zależności od wiatru i prądów morskich zmienia kształt swojego "języka", który początkowo został tak uformowany na skutek zderzenia dwóch prądów morskich. Na wyspę można dostać się promem ze Splitu (opisany w tym poście) lub z Makarskiej do Supetaru.

MIEJSCE I - Park Narodowy Jezior Plitwickich
 źródło: <klik>
 źródło: <klik>
Park położony jest w środkowej części kraju. Jego największa atrakcją jest 16 jezior krasowych (które powstają pod wpływem zapadnięcia się skał pod którymi znajdują się wody podziemne lub podwyższenia poziomu tych wód) połączonych ze sobą licznymi wodospadami, których jest około 90. Obecnie jeziora zasilane są systemem wód powierzchniowych- Crna rijeka i Bjela rijeka. Długość wszystkich jezior wynosi łącznie nieco ponad 8 km, a ich łączna powierzchnia około 200 hektarów. W parku znajduje się największy wodospad w Chorwacji nazywany Wielkim Wodospadem, który ma prawie 80 m wysokości. Na terenie parku znajdują się także jaskinie, które sięgają nawet do 160 metrów. Park można zwiedzać kilkunastoma różnymi trasami, które możemy pokonać pieszo, niewielkimi statkami pasażerskimi i pociągami drogowymi. Trasy mają różne trudności i długości. Najkrótsze z nich pokonamy w ciągu około 2 godzin, najdłuższe ponad 8 godzin. Jest to rezerwat, więc niedozwolone jest skracanie, czy zbaczanie z wyznaczonych ścieżek, biwakowanie, rozpalanie ognisk, kąpiel w jeziorach, łowienie ryb. Park znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.

Znalazłam dla Was kilka ofert w  zaufanym biurze podróży ITAKA:
-Park Narodowy Jezior Plitwickich, słynna Rivera Makarska, Dubrownik, - perła Adriatyku: <klik>;
-Zadar, Split, Jeziora Plitwickie, Zagrzeb: <klik>;
-Zadar, Split, wyspa Brac, Hvar: <klik>.
WIĘCEJ OFERT ZNAJDZIECIE TUTAJ: <klik>
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia