Nie odczuwam potrzeby używania wielu kosmetyków. Jeśli chodzi o twarz to wystarczy mi tylko coś do demakijażu i jakiś krem na dzień lub na noc. Przez pewien czas miałam kłopoty z trądzikiem i oczywiście jak to przed kobiecymi dniami bywa czasem do tej pory mi coś wyskoczy. W takich momentach nie mogę się obejść bez właściwego kremu, a jest nim krem od dwóch bardzo przesympatycznych dziewczyn- Marty i Zosi, które prowadzą sklep kosmetykidla. Kosmetyki, które tworzą bazują przede wszystkim na świeżych naparach z ziół. I pamiętajcie- chemią nic nie zdziałacie, faszerowaniem się tabletkami także! Ważne jest, aby to co jemy i "nakładamy" na siebie było naturalne. Dziewczyny mówią, że nawet 70% składu kosmetyku to woda, a one zastępują ją właśnie świeżymi ziołami. Wraz z kremem dostałam także wiele zasad, którymi powinnam się kierować:
-mycie twarzy jedynie płynem micelarnym, który świetnie usuwa makijaż i nie daje efektu nadmiernego peelingowania, gdyż wtedy uszkadzamy ujścia gruczołów łojowych, a po drugie- usuwamy całą wydzielinę tego, co gruczoły naprodukowały i dajemy im sygnał do pracy i zamiast się uspokoić działają ze zdwojoną siłą;
-przemycie twarzy naparem z kwiatu bławatka (został dołączony do kremu);
-higiena pędzli, gąbek do makijażu (dezynfekcja tych elementów codziennie);
-nie dotykamy twarzy rękoma (nie wspominając o wyciskaniu);
-systematyczne czyszczenie telefonu;
-odrzucenie jedzenia fast foodów.
Po zastosowaniu powyższych zasad nie musimy się martwić o naszą cerę. Więcej kosmetyków, które mogą nam pomóc i nie są szkodliwe dla naszej cery znajdziecie tutaj: kosmetykidla.
Super post! Dziękujemy za porady.
OdpowiedzUsuńBędziemy zaglądać!
Pozdrawiamy,
MR&MRCHANEL/ www.mrandmrchanel.blogspot.com
Nie mam problemu z trądzikiem i nigdy nie miałam.
OdpowiedzUsuńWspółczuję osobą, które borykają się z tą przypadłością.
Fajny i bardzo pomocy post :)
Pozdrawiam Zocha
http://www.zocha-fashion.pl/
Oj zazdroszczę...
UsuńMasz racje - chemia i tabletki to żaden przyjaciel dla naszej skory ;-) ziolowe to co innego!
OdpowiedzUsuńJa ostatnio byłam u dermatologa. Dostałam spis produktów, które mogę jeść i leki, widzę poprawę po dwóch tygodniach stosowania :)
OdpowiedzUsuńPLF blog <--- MY BLOG
Lensooon <--- INSTAGRAM
No to kochana powodzenia w kuracji!
UsuńPrzydatny wpis! ;)
OdpowiedzUsuńSiostryAndrzejewskie
U mnie jeszcze dochodzi czekolada i nabiał, a nie potrafię bez tego żyć :( Jestem skazana na wypryski dopóki nie zmienię diety :(
OdpowiedzUsuńOj też mam z tym problem :(.
Usuń