Pudełeczko beGLOSSY Beauty Rituals (październik 2018).

czwartek, 15 listopada 2018

Beauty Rituals- to hasło przewodnie najnowszego pudełeczka beGLOSSY. Dlaczego takie? Moje domysły wynikają z obecnej pory roku- jesieni. Bo komu codzienne wieczorne rytuały nie kojarzą się najbardziej z jesienią? Teraz powinniśmy bardziej o siebie zadbać, dlatego też znalazły się w nim przede wszystkim kosmetyki pielęgnacyjne. A to dlaczego te rytuały powinny odbywać się teraz? Zmiana pogody, coraz mniej słońca i narażenie na suchą skórę poprzez działanie kaloryferów... Jesteś ciekawa co pojawiło się w najnowszym boxie? Zapraszam do przeczytania wpisu!

BIOTANIQUE - Serum naprawcze

Cena: 21,99/25ml - produkt pełnowymiarowy
Ww tym pudełeczku możemy dostać 2 produkty od marki Botanique. Marka pisze, że jest to serum naprawcze, które ma za zadanie zwalczyć oznaki starzenia.

Cellular Water Cream- Energetyzujący krem silnie nawilżający i dodający blasku

Cena:115,00 zł - miniatura
To jeden z produktów marki Esthederm, który mogliśmy znaleźć w pudełeczku w wersji miniaturowej. Jest to marka premium. Miałam już przyjemność używać kosmetyków tej marki. Byłam bardzo zadowolona z nich. Szkoda tylko, że w boxie znalazły się miniaturki kremów, gdyż chętnie wypróbowałabym je w wersji pełnowymiarowej. 


HIMALAYA - Maska Neem Peel-off

Cena: 13,49/75ml - produkt pełnowymiarowy
To antybakteryjna maska, która ma za zadanie oczyszczać skórę, odkażać i działa bardzo dobrze na wszelkie niechciane niedoskonałości. Jest zatem jak najbardziej odpowiednia dla osób borykających się z cerą trądzikową. Ma za zadanie regulować wydzielanie sebum oraz oczyszczać pory. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że po zastosowaniu moja skóra jakby lepiej oddycha. W nazwie możecie znaleźć słówko Neem- to nic innego jak drzewo zwane cudownym drzewem o właściwościach antybakteryjnych.  Duży plus za naturalny składnik. Powiem Wam, że moja mama posiadając skórę dojrzałą i oczywiście bez problemów z trądzikiem sama zaczęła ją stosować- jej oczyszczanie działa cuda! Stosuje ją jak na razie raz- dwa razy w tygodniu. Zobaczę jak efekt będzie się utrzymywał.

HIMALAYA -  Wybielająca pasta do zebów Botanique

Cena: 21,99/150g - miniatura 21g
To kolejny produkt Himalaya. Bardzo lubię tą markę. Mam od nich naprawdę nawet kilka produktów. To miniaturka tym razem- pasta do zębów wybielająca bez fluoru. Oczywiście z punktu widzenia dietetyka brak fluoru to ogromny plus. Miniaturki, które znajdę w pudełeczku zawsze zostawiam na jakieś wyjazdy.

Intensive Hyaluronic Cream- zaawansowany krem intensywnie nawilżający ze skoncentrowanym kwasem hialuronowym

Cena: 269zł/50ml - miniatura
To drugi produkt Instytutu Esthederm, który znalazłam w mojej wersji pudełeczka beGLOSSY. Kosmetyki osobiście miałam już przyjemność testować i z pewnością są warte swojej ceny. Jestem z nich bardzo zadowolona. Działają dokładnie tak, jak mówi producent. Ten krem przypadł do mojego gustu.

ILU - Gąbka do makijażu Olive Cut Makeup Sponge

Cena: 19zł/szt
Kolejna rzecz to gąbeczka do makijażu marki ILU. Marka jest przeze mnie nie znana, to moje kolejne odkrycie dzięki beGLOSSY. Gąbeczka posiada 5 wersji kolorystycznych, w pudełkach beGLOSSY znalazły się zamiennie dwie- fioletowa i różowa. W moje ręce wpadła ta różowa.

BIOTANIQUE - Naturalny krem odżywczy

Cena: 9zł/150ml - produkt pełnowymiarowy
Krem ma zapewnić długotrwałe i dogłębne nawilżenie oraz ochronę. Nawilżenie, nawilżanie i jeszcze raz nawilżenie! Ma łagodzić podrażnienia i chronić przed przesuszeniem. Czyż nie idealny produkt na jesień? Może być stosowany na twarz, ciało i miejsca skłonne do przesuszeń, np. łokcie. Średnio ufam kremom "do wszystkiego". Nie zawsze takie się u mnie sprawdzają. Wielki plus za dość krótki termin ważności- to znaczy, że ma bardzo dobry skład. 

To już wszystko co znalazłam w pudełeczku beGLOSSY Beuty Rituals. Jestem ciekawa Waszej opini co sądzicie o kosmetykach, które tym razem mogliśmy tam znaleźć. Pudełeczka  możecie zakupić w cenie 39zł- 49zł.

Czytaj dalej »

Sukienka w kropki.

niedziela, 28 października 2018

To już ostatnia letnia stylizacja- obiecuje. Żegnam lato już na dobre. Do zobaczenia za rok! Z pewnością będę tęsknić, myślę jak wiele z Was. 
Dzisiaj w roli głównej moja ulubiona sukienka, hit tego lata. Sukienkę upolowałam na na-kd. W dodatku do końca miesiąca mam dla Was mały prezent- zniżkę na  na-kd - 20% na kod "marysiakujawinska20"! Pewnie kojarzycie hit tego lata- sukienki w kropki z falbankami o nietypowym kroju. Na ten sezon na stronie roi się od topowych jesiennych trendów. 
Postanowiłam sobie, że tą ostatnią letnią stylizację muszę wrzucić, a to wszystko przez to, że całkiem niedawno miałam straszny sen. Przyszła zmiana klimatu i lata miało już nigdy nie być! Wyobrażacie to sobie? A ja głośno krzyczałam: "Nie, nie- to niemożliwe!". Codzienny deszcz, krótkie, ponure dni i ciągłe zmęczenie. No wyobrażacie to sobie? 
Na poprawę humoru zostawiam Was z kilkoma ciepłymi ujęciami.
sukienka- na-kd - 20% z kodem "marysiakujawinska20" / torebka- Armani (vangraaf) / okulary- Prada (aurum-optics) / naszyjnik- Tous  / zegarek- Daniel Wellington / buty- Melissa (casu)
Czytaj dalej »

LATO Skromnie z mocnym akcentem- modne buty z kokardą.

środa, 24 października 2018

Merano. Myślę, że dla wielu z Was to nieznane miasto. Na wakacje zawsze jeździmy nad morze, rzadko kto wybiera góry. Ja w tym roku postawiłam na to i na to. Nienawidzę wylegiwać się na plaży, po prostu mnie to nudzi! Muszę działać. I w tym roku dałam sobie taką możliwość. Pewnie niektórzy z Was wiedzą jaką satysfakcję daje zdobywanie szczytów! Wróćmy do miasta. Merano/ Meran- mówi się, że to mała Europa we Włoszech. Tak naprawdę jest tam wszystko, a będąc w środku miasta mamy wrażenie, że jesteśmy otoczeni górami z każdej strony. Tam czuje jak przyroda może być silna, że jestem tylko małym człowiekiem pomiędzy szczytami. To bardzo niewielkie miasto, ale ile w nim elegancji. Sami widzicie po zdjęciach! Jest tutaj dużo historii, dużo dusz przeszłości, ale mimo tego dużo nowoczesności. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam wrócę. Zdecydowanie Południowy Tyrol działa na mnie jak magnez :).
sukienka- Zara / espadyle- dotsinbox / zegarek- Daniel Wellington / bransoletka- Ania Kruk  
Czytaj dalej »

Kawałki owoców w czekoladzie.

niedziela, 21 października 2018

Nagle zgłodnieliście i nie macie pomysłu co by tu przegryźć? Oczywiście podjadanie nie jest dobre, ale dzisiejszy przepis można potraktować jako lunch lub podwieczorek. Wystarczy tylko, że będziecie mieli 5 minut wolnego czasu. Ten deser jest superłatwy aby go zrobić i tak naprawdę do jego przyrządzenia potrzebujesz tylko 3 składników. Poniżej lista jest troszeczkę większa, ale to od Was zależy jakie owoce i ile ich wybierzecie do jego przyrządzenia. No cóż, zostaje mi tylko powiedzieć Wam jedno- żadne drogie składniki nie są potrzebne do przyrządzenia pysznego deseru!

PORCJE 2

CZAS PRZYGOTOWYWANIA 5 minut + 30 minut na mrożenie
CZAS GOTOWANIA 2 minuty
POZIOM TRUDNOŚCI łatwe

Co potrzebujesz?

  • 160g czekolady przełamanej minimum do kostek- obojętnie jakiej, może być nawet z kawałkami orzechów/ innych owoców/ gorzka/ mleczna (moje są z BIOGO)
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • 1 owoc obrany, np. świeży banan pokrojony w plasterki, truskawki, jabłko... Mogą być też owoce suszone, np. z BIOGO
     Przygotuj tackę lub blachę do pieczenia (coś, co włożysz później do zamrażalnika).
     W garnuszku roztop czekoladę ciągle mieszając, aby się nie przypaliła.
     Do garnka dodaj olej kokosowy.
     Zanurzaj plasterki ulubionego owocu/ owoców w roztopionej mieszaninie przy pomocy widelca i wykładaj je na przygotowaną wcześniej tackę.
    Włóż całość do zamrażalnika.
     Jedz owoce w czekoladzie od razu po wyjęciu z zamrażalnika. Zawsze możesz zrobić więcej na zapas.
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia