Pudełeczko beGLOSSY Magic Moments (grudzień 2018).

piątek, 4 stycznia 2019

Hasło przewodnie grudniowego pudełeczke beGLOSSY to Magic Moments. Z pewnością ten okres w roku jest okresem magicznym- nazwa trafiona. Ostatnie pudełeczko w tym roku... Czy mnie zachwyciło? Myślę, że tym razem pudełeczko powinno przypaść do gustu każdemu. Znajdziemy w nim same produkty pełnowymiarowe, a dodatkowo znajdziemy w nim również prezent dla bliskiej nam osoby. Jak nie pod choinkę to może prezent Noworoczny? A przecież można też obdarować się bez okazji! A co jeszcze znalazło się w środku? Zapraszam Was na mały przegląd wraz z opisem i edytowaną krótką recenzją.

TOŁPA SPA DETOX - Sól do kąpieli Wyciszenie i peeling Harmonia

Cena: sól 8zł / 60g | peeling 8zł / 42g

Kolejny produkt, a właściwie produkty do kosmetyki Tołpa. Na szczęście mam wannę i sól do kąpieli jak i peeling na pewno zostaną przeze mnie zużyte. Sól jest zbędna dla kogoś, kto ma po prostu tylko prysznic. Z tego co zauważyłam w ostatnim czasie bardzo dużo osób tylko go posiada. Peelingi to podstawa. Peeling twarzy i całego ciała raz w tygodniu (nie częściej!!!) gości w moim domowym SPA. Dlaczego ten peeling przypadł mi do gustu? Oprócz usunięcia martwego naskórka pozostawia na skórze taki jakby filtr złudzająco podobny do posmarowania ciała balsamem. Cała seria jest bogata w olejki eteryczne, które mają za zadanie nas wyciszyć i zrelaksować. Oj! Szykuje się jakieś spa! Uwielbiam takie wieczory!

MEDICINE - Woda perfumowana Poison Garden

Cena: 79,90zł / 50ml

Woda perfumowana bardzo rzadko zdarza się w pudełkach. Częściej bywały miniaturki perfum lub po prostu próbki. Nawet nie wiem czy kiedykolwiek mogliśmy znaleźć tego typu pełnowymiarowy produkt. Szczerze mówiąc co do zapachów nie jestem wybredna. Niektórym ciężko dogodzić, może dlatego beGLOSSY rzadko decyduje się na taki krok. Lubię markę Medicine, dlatego ich perfumy również bardzo mnie zaciekawiły. Ten zapach zdecydowanie mi się podoba. Użyłam go nawet w święta! Nie jestem znawczynią zapachów, ale czuje tutaj na pewno nuty kwiatowe. Róża z pewnością! Zamiennie z tym produktem można było dostać koncentrat odżywczy na dzień (189zł / 15ml), a zamawiając pudełeczko przed 13,12 miało się gwarancję, że w pudełeczku znajdzie się woda perfumowana. Szczerze mówiąc trudno mi się zdecydować co bym wolała. I to i to mnie ciekawi.

DELETE MAKEUP - Petite Delete

Cena: 14,90zł / 1szt

Mini rękawiczka do poprawy makijażu to kolejny produkt w pudełeczku beGLOSSY Magic Moments. Jest fantastyczna na wielkie wyjścia! Lubię testować takie gadżety. Coś podobnego zawsze zabieram ze sobą na jakieś większe imprezy: śluby, przyjęcia, Sylwestra, karnawał itp. Jak czasem rozmaże mi się makijaż korzystam z innych, prostych opcji i zawsze moje "koła ratunkowe" mam w torebce i z łatwością mogę sobie poprawić mój make-up. W ostateczności nawet papier toaletowy pomaga (hah!). Gadżet na pewno NIE niezbędny, ale pomocny. Ps. Podobno rękawiczka radzi sobie również z kosmetykami wodoodpornymi. Muszę spróbować!

ALOESOVE - Krem do rąk

Cena: 18,90 / 100ml

Aloesove to marka Sylveco. Dopiero się o tym dowiedziałam. Różnica między Sylveco, a Aloesove jest taka, że poniższa bazuje głównie na aloesie. A co najważniejsze z certyfikowanych upraw ekologicznych. Bardzo lubię markę Sylveco, tak samo jak np. modną ostatnio VIANEK, którą też mogliśmy już zobaczyć w beGLOSSY. Są to marki, które bazują po prostu na naturalności. W pudełku znalazł się krem do rąk Aloesove i z pewnością zostanie on przeze mnie zużyty. To u mnie podstawa w codziennej pielęgnacji.

SELFIE PROJECT - Krem CC

Cena: 16,99zł / 30g

Kolejny pełnowymiarowy produkt to krem CC Selfie Project. Kremy CC / BB używam bardzo często. Według nazwy możemy się domyśleć, że krem na na celu wyrównanie kolorytu naszej cery i poprawienie jej wyglądu na zdjęciach. Bo kto nie pragnie mieć nieskazitelnej cery? Kremy tego typu są lepsze od podkładów, że oprócz zakrywać pomagają i na pewno nie zapychają naszej cery. ten świetnie radzi sobie również z nawilżeniem. Myślę, że będę go używać już teraz, ponieważ kolor bardzo przypasował się do mojej cery. A muszę Wam powiedzieć, że do czekoladek nie należę. Jestem raczej bledziuchem. Tym bardziej, że krem ma bardzo krótką datę ważności. Kończy się ona już w marcu.

Nabla - Eyeliner w płynie Dazzle Liner

Cena: 52zł / 6ml

Produkt, który promował te pudełko zostawiłam na koniec. Nie lubię nigdy patrzeć na to co się w nim znajdzie wcześniej, ale gdzieś obiło mi się o uszy. Lubię niespodzianki. Od początku było wiadomo, że w pudełeczku pojawi się jakiś kosmetyk od Nabla. Właśnie nie potrafię sobie przypomnieć czy już kiedyś w pudełeczku mogliśmy znaleźć produkt tej marki. Producent pisze "intensywnie napigmentowany płynny eyeliner o błyszczącym wykoończeniu i długotrwałej formule". Jest przepiękny, cudownie się błyszczy- idealny na imprezy, kolacje wigilijną, Sylwestra... W pudełeczku mogliśmy otrzymać jeden z kolorów Purity lub Crystal. Przyznam szczerze, że pudełeczko opłaca się kupić nawet choćby dla tego produktu, ze względu na jego wartość. W moje ręce wpadł kolor Purity. Na zdjęciu wygląda na biały, jasny, perłowy kolor, ale w rzeczywistości wpada właśnie w taki perłowy róż. Nawet kiedyś oglądałam ten sam kolor w Sephora! Kolor Crystal to lśniący turkus. Myślę, że jest mniej uniwersalny, ale z pewnością też piękny. Jak na karnawał/ Sylwestra jak znalazł! Fajnie byłoby pokombinować przy makijażu z nim jeszcze z jakimiś cieniami itp. Bardzo chciałabym potrafić się fajnie malować, nauczyć się czegoś nowego, ale zawsze coś mnie powstrzymuję. Kiedy pomaluje się źle mi z tym- lubię siebie w wersji naturalnej. Ale takie kosmetyki właśnie dają mi kopa i pokazują- zrób coś . w końcu dla siebie.
To ostatnie pudełeczko. Jako zakończenie całego roku oczekujemy czegoś wspaniałego. Czy tak właśnie zdziałało beGLOSSY? Dajcie znać co myślicie. Według mnie tak- same "pełnowymiarówki" plus prezent dla bliskiej osoby, a dla klientek VIP dodatkowe dwa prezenty (niżej)! Czy chciałybyście otrzymać takie pudełeczko?  
Ja akurat nie dostałam produktów VIP w porównaniu z innymi ambasadorkami, dlatego nie jestem w stanie Wam ich przedstawić. Jedyne z tego co się dowiedziałam to był to korektor Pierre Rene i opaska na włosy.

Czytaj dalej »

Kurtka jako zimowy niezbędnik- wishlista elegrina.

wtorek, 18 grudnia 2018

Kochani! Zdecydowanie muszę Wam powiedzieć- mamy zimę. Wiele z Was jest z pewnością załamanych. Nie można ukrywać- lato nas rozpieściło. Jestem pewna, że teraz będzie nam się ciężko przyzwyczaić. Dzisiejsze zdjęcia z pewnością nie nawiązują do nastrojów za oknem, ale nie możemy ukrywać, że powoli musimy zaopatrywać się w zimowe niezbędniki. Kiedy myślę o niskiej temperaturze i o wyjściu z domu od razu rzuca mi się na myśl- kurtka zimowa damska. Myślę, że to najważniejszy niezbędnik. Bez niej się nie obejdzie. Kurtka lub płaszcz jest właściwie podstawą do tworzenia jesiennych i zimowych stylizacji. Ważne jest, aby była odpowiednio dopasowana- zarówno do naszej figury i upodobań. Na końcu wpisu stworzyłam dla Was wishlistę kurtek zimowych damskich, które mogą Wam przypaść do gustu. Wszystkie z nich pochodzą ze sklepu elegrina i tam też możecie znaleźć bardzo dużo innych modeli, nie tylko kurtek, ale i jesiennych swetrów, koszul, a nawet i buty! Z pewnością każdy z Was może znależć tam coś dla siebie. Ja poluję na koszulę, płaszczyk i sweterek, bo właśnie akurat widziałam tam promocje. Dajcie znać, która kurtka najbardziej Wam się spodobała, albo jaki model preferujecie. A może znaleźlicie jakąś inną rzecz w sklepie, która przypadła Wam do gustu? Jestem ciekawa. Uściski!

kurtki- elegrina
Czytaj dalej »

Pudełeczko beGLOSSY Back To The Gym (listopad 2018).

środa, 12 grudnia 2018

Najnowsze pudełeczko beGLOSSY pojawiło się w bardzo oryginalnej współpracy z Oshee. Zostało skierowane głównie do ludzi, którzy prowadzą aktywny tryb życia. Moim zdaniem nie tylko, ponieważ mogłam znaleźć w nim produkty użyteczne w życiu myślę, że przez każdego. Pamiętajcie, że aktywny tryb życia powinien być obserwowany u każdego! Zawartość pudełeczka jest na pewno oryginalna, inna niż zawsze. No bo kiedy mogłam w beGLOSSY znaleźć napój? :) Nawet forma zapakowania boxa uległa małej zmienie- tym razem oprócz kartonowego kartonu nie znalazłam charakterystycznego różowego pudełeczka, a... kosmetyczkę! W dodatku jest nieprzemakalna- idealna na basen/ siłownie. Więc tym razem pudełeczka beGLOSSY  pudełeczkiem nazwać nie mogę. Ale kosmetyczka jest super! Brzmi świetnie- no nie? A co więcej... Możecie przeczytać w dzisiejszym poście. 

Kosmetyczka "Back To The Gym"

Cena: 29,90
I to jest właśnie to właściwe, odmienne opakowanie boxa, o którym mówiłam powyżej. Tym razem beGLOSSY nas zaskoczyło. Ale pamiętam, że już kiedyś też mogliśmy znaleźć kosmetyczkę, tylko nie pamiętam czy też w takiej formie czy jako dodatek do pudełeczka. Jest zgrabna i jak już wspomniałam wodoodporna.

NIVEA- Profesjonalne chusteczki do demakijażu MICCELLAIR

Cena: 16,99zł/ 20szt- produkt pełnowymiarowy
Tego typu chusteczki uwielbiam. To bardzo szybki sposób na demakijaż. Pierwszy raz na tego typu produkt wpadłam jak byłam kiedyś na feriach i po prostu zapomniałam ze sobą zabrać czegokolwiek do demakijażu. W sklepie były tylko takie chusteczki- i dobrze! Dzięki temu mogłam wypróbować nowość.

Biolaven- żel myjący do ciała

Cena: 19,15zł/ 300ml- produkt pełnowymiarowy
W pudełeczku tym oprócz opakowania mogliśmy zobaczyć kolejną oryginalną rzecz- bazę produktów z danej kategorii występujących zamiennie. I w tej bazie ja dostałam właśnie żel myjący do ciała. Mogliśmy trafić na dwie podobne do siebie marki- Biolaven lub Sylveco. Obydwie lubię i doceniam. 

URIAGE- kojące mleczko zmiękczajace XEMOSE

Cena: 54,99zł/ 500ml- miniatura 8ml ~4,40zł
Praktycznie w każdym pudełeczku beGLOSSY możemy znaleźć miniaturę Uriage. Niestety chyba nigdy nie mogliśmy zachwycić się pełną wersją jakiegoś produktu. Ja z tej miniatury nie jestem zachwycona, ale jestem ciekawa innej wersji tej kategorii- suchego szamponu do włosów Tropical. Oprócz tego mogliśmy jeszcze znaleźć miniaturę balsamu do ciała Uriage.

OSHEE - Protein Bars

Cena: 4,49zł/45g- produkt pełnowymiarowy
Jest to batonik wysokobiałkowy. Idealny oczywiście dla tych, co chcą zbudować masę mięśniową (ale oczywiście oprócz tego powinniśmy pamiętać o prawidłowej podaży kalorycznej, samo białko nam nie wystarczy). Smaków jest oczywiście dużo. Dostajemy jeden wybrany losowo. Batonik spróbowałam wręcz od razu- pychotka.

OSHEE- Natural Sports Drink

Cena: 3,49zł/750ml- produkt pełnowymiarowy
Jedna z niespodzianek to oczywiście produkt Oshee. Jest to napój izotoniczny. Mimo wszystko ostrożnie podchodzę do tych produktów. Nie wierzę do końca w ich 100% naturalności. Smaki dostajemy losowe. Mi trafił się cytrynowo- porzeczkowy. Powiem szczerze, że jestem jak najbardziej na tak. 

SHEFOOT- Plastry hydrokoloidowe z  pianką amortyzującą ucisk

Cena: 16,90zł/ 6szt - produkt pełnowymiarowy
Piankowy plaster stworzony w nowoczesnej technologii hydrokoloidu - aktywnego żelu, absorbującego wilgoć, który tworzy idealne mikrośrodowisko sprzyjające szybkiemu gojeniu się rany. Pianka amortyzująca osłabia ucisk ciasnych butów, jednocześnie szybko i skutecznie eliminuje ból związany z pęcherzem.
Pierwszy raz mam styczność z tymi plastrami. Przyznam szczerze, że nigdy nie oczekiwałam od plastrów czegoś szczególnego. Na razie nie miałam okazji ich przetestować, a myślę, że bezsensowne noszenie plastrów też niczego nie wykaże. Ogólnie często przy zmianie butów borykam się z pęcherzami, więc z pewnością będę miała okazję do ich przetestowania. 

BEBRAVE SKINCARE& CHALLENGE- Żel chłodząco- regenerujący

Cena: 49,99zł/200ml- produkt pełnowymiarowy
Kolejnym kosmetykiem jest żel chłodząco regenerujący. Ma od przyśpieszać odnowę mięśni i stawów po wysiłku fizycznym. Ja na razie nie użyłam go ani razu. Niestety spowodowane jest to moim zapracowaniem. Ha! Nie fizycznym. Aż wstyd się przyznać, że po prostu nie mam czasu na ćwiczenia. 

BIOTANIQUE- Głęboko nawilżający krem gojący skórę

Cena: 29,99zł/ 50ml- produkt pełnowymiarowy
W pudełku (ach tak! Zapomniałam, że to kosmetyczka!) mogłam znaleźć krem od Botanique. W zasadzie w tej edycji było ciekawe to, że mogliśmy znaleźć zamiennie wiele produktów z różnych kategorii. I tak też właśnie ja dostałam ten krem. Oprócz wersji głęboko nawilżającej mogliśmy znaleźć wzmacniającą i rozświetlającą.
To już wszystkie produkty z "boxa" Back To The Gym. Jestem ciekawa co Wy o nim myślicie. Zdecydowanie beGLOSSY zaskoczyło mnie po raz kolejny. Zdradzę Wam sekret- zanim dostanę pudełeczko nigdy wcześniej nie sprawdzam co się w nim znajdzie! Lubię niespodzianki. Uwielbiam je otwierać i poznawać różne kosmetyki, marki itd. Mogę szczerze powiedzieć, że prozukty z beGLOSSY wypełniają moją łazienkę.
Czytaj dalej »

Black November.

Uwielbiam jesień. Uwielbiam jesień za spadające liście, za długie wieczory, za ciepłą herbatkę lub gorącą czekoladę po powrocie do domu. Każda pora roku według mnie ma coś cudownego. Ten cały BLACK NOVEMBER to istny szał- dzieje się naprawdę dużo...! A Wy upolowaliście coś na BLACK FRIDAY? Jestem bardzo ciekawa. Mam mieszane uczucia co do tego dnia, a przede wszystkim martwią mnie te gonitwy w sklepie... Mentalność ludzi... Ja rozumiem promocje, ale że aż tak? Wszystko w granicach rozsądku. Ja BLACK FRIDAY spędziłam w domu. Ale nie ukrywam- zakupy zrobione. W domowym zaciszu- z dala od tłumów, przepychanek i niepotrzebnego tracenia czasu. Jak zwykle dużo wyborów padło na ANSWEAR. No nie mogłam się oprzeć- zwłaszcza w kupowaniu prezentów. A poniżej wstawiam perełki, które znalazłam w ekstra cenach wraz z linkami- może kogoś to zainteresuje.
I tak oto nie bez powodu tak się ubrałam. Dzisiaj stworzyłam all from ANSWEAR. Chcę Wam pokazać, że jesteście w stanie w jednym miejscu skompletować całą garderobę. 
Dzisiaj jest na sportowo. Elegancję czasem porzucam w kąt na rzecz totalnego luzu. Dajcie znać co myślicie. 
Jestem też ciekawa gdzie Wy najczęściej kupujecie.

all from ANSWEAR
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia