Glany: buntownicza nastolatka czy słodka dziewczynka?

czwartek, 18 stycznia 2018

źródła zdjęć: <klik> <klik> <klik> <klik> <klik>
Czym są glany?
Glany zawsze kojarzyły mi się z militarnym motywem. Są to buty dość masywne i twarde. Trzeba je dobrze roznosić. Prawdziwy glan ma być butem, który jest niezniszczalny! Na pierwszy rzut oka ma straszyć i bronić kiedy trzeba! Dobrze dobrane glany mogą na wiele lat służyć nam w związku idealnym, bez żadnych dziur, przetarć i innych uszczerbków na zdrowiu. Jeśli ich jakość jest dobra to z całą pewnością posłużą na lata.
Marki- co warto kupić?
Na rynku jest bardzo wiele marek, jednak jedne z lepszych to DR. MARTENS, ALTERCORE, STEEL. Właśnie tą polecaną przeze mnie trójkę możecie znaleźć na stronie EOBUWIE. Dr Martens chyba najbardziej słynie z glanów o bardzo dobrej jakości- bez porównania. Mam wrażenie, że są to buty, których nawet po prostu nie da się zużyć. Na pewno nie są tanie, ale warto zainwestować w coś, co posłuży nam na lata.
Czy trzeba jakoś szczególnie o nie dbać?
Jeszcze raz powtarzam: jakość, jakość, jakość! Jeśli na nią postawisz to Twoje glany nie będą potrzebowały jakiegoś specjalnego preparatu czy jakiegokolwiek specjalnego traktowania. Są osdoby, które nigdy ich nie pastują, a nawet nie czyszczą!
Jak nosić glany?
ZBUNTOWANA NASTOLATKA- to wersja dla prawdziwych fanek ciężkiego brzmienia. Taka wersja wygląda troszkę mniej kobieco, gdyż zazwyczaj zestawiamy ją ze spodniami. Aby dodać całości uroku można postawić na delikatną lub bardzo obcisłą górę. Glany mogą stać się Twoim ulubionym obuwiem. A może już są?
ROCKOWA DZIEWCZYNA- dość odważny pomysł! Co o nim uważasz? Łącząc glany z koronkową sukienką to z pewnością niebanalny efekt. Stylizacja staje się wtedy bardzo oryginalna. Można je również połączyć z ciemnymi rajstopami, to trochę mniej odważne, za to bardziej bezpieczniejsze i mniej zwracające uwagę. Polecam również zwrócić uwagę na to, że najlepiej wybrać wersje mini spódniczki/ sukienki, gdyż dłuższy krój będzie optycznie skracał nogi.
KAŻDA KOBIETA- glany można po prostu nosić do wszystkiego!
Przygotowałam specjalnie dla Was dawkę inspiracji:
źródła zdjęć: <klik> <klik> <klik> <klik> <klik>
źródła zdjęć: <klik> <klik> <klik> <klik> <klik>
A Wy co myślicie o glanach?
Czytaj dalej »

Fashion tasted on people.

środa, 3 stycznia 2018

Kiedyś żyłam tutaj bardziej po literacku. Od kiedy moje studia zaczęły dotyczyć bardziej MEDYCZNYCH przedmiotów, a nie jak jeszcze za czasów liceum POLONISTYCZNYCH moja wena opadła na sam dół. Kiedy muszę tutaj coś napisać muszę się nieźle pozbierać. Ale Wiecie sami, że to dla mnie sama przyjemność! 
Chciałam Was przywitać w nowym roku i na ten okres życzyć wszystkiego co najlepsze! Bardzo dziękuję Wam, że jesteście tutaj ze mną i podoba Wam się to co robię. Staram się ile mogę, ale nie jestem modelką, fotografem, polonistką... Mogę Wam zaoferować jedynie moją pasję. 
Macie jakieś noworoczne postanowienia? Ja jakoś nigdy ich jeszcze nie miałam i nie zbieram się jak na razie żeby je mieć. Żyję chwilą i nie potrafię sobie nic obiecać. Może to źle... Ale co poradzę... Mogłabym sobie obiecać, że jednak poradzę, ale... nie chce mi się. 
WSZYSTKIEGO DOBREGO!
czapka- brooklynbutik / bluza- answear / rajstopy- veera / buty- CCC / spódniczka- no name / torebka- Armani Jeans / zegarek- chronostar
Czytaj dalej »

Jedz zdrowo wraz z BIOGO- czy czekolada może być zdrowa?

wtorek, 2 stycznia 2018

Jestem studentką dietetyki. Chcę tutaj dzielić się z Wami nie tylko tym, co na sucho jest mi wkładane do głowy, ale tym, czym sama się interesuję i doświadczam. Postanowiłam bardziej rozszerzyć tematykę mojego bloga o kulinarne i tym podobne tematy, gdyż to własnie one głównie obracają się w moim życiu. Dziś dzięki uprzejmości marki BIOGO chciałabym Wam opowiedzieć o czekoladzie. O tym czy czekolada może być inna od czekolady? W końcu wszystkie te słodycze wrzucamy do jednego worka. Cukier i wyroby cukiernicze zawsze będą miały status tych z niewielką ilością składników mineralnych i witamin, a niekoniecznie tak musi być. Jednak wysokiej kaloryczności niestety się nie pozbędziemy i prawdziwa czekolada zawsze będzie ją miała. A co za tym idzie- dużą zawartość tłuszczu. Jednak tłuszcz to podstawa jeśli chodzi o dostarczanie energii do naszego organizmu, dlatego też nie mona zbyt bardzo go ograniczać. Energia jest nam potrzebna do codziennego funkcjonowania, a co najważniejsze- do potrzymania podstawowych funkcji życiowych.
Pozwoliłam sobie porównać etykiety dwóch czekolad, jedna z BIOGO, druga popularnej marki dostępnej w każdym sklepie spożywczym.
CZEKOLADA BIOGO- ziarno kakaowca, cukier z kwiatu palmy kokosowej, tłuszcz kakaowy, liofilizowana wiśnia, liofilizowane jagody, liofilizowane jagody Acai, masa kakaowa
CZEKOLADA X- cukier, olej palmowy, serwatka w proszku, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, emulgatory (lecytyna sojowa, lecytyna słonecznikowa), glukoza, aromaty, pasta z orzechów laskowych, proszek truskawkowy, maltodekstryna, kwas cytrynowy.

Myślę, że sam spis składników mówi nam bardzo dużo. Dlatego też naprawdę warto czytać etykiety.

Na co powinniśmy zwracać uwagę?
Na czekoladę na bazie kakao. To właśnie takie czekolady są warte uwagi. Aby uzyskać jak największą dawkę antyoksydantów i magnezu, sięgaj po czekoladę, która zawiera przynajmniej 60% kakao- krótko mówiąc mowa tutaj o ciemnej czekoladzie.

Pamiętaj! Umiar też ma znaczenie.

Jakie korzyści niesie ze sobą jedzenie ciemnej czekolady?
-dobrze wpływa na serce
-poprawia koncentrację
-zmniejsza ochotę na słodycze. 
Kupując czekoladę najlepiej wybierać taką, która ma dużą zwartość kakao – im więcej kakao w czekoladzie, tym lepiej. Ja zazwyczaj kupuję czekoladę z minimum 60% zawartością masy kakaowej, czyli właśnie takiej, którą oferuje sklep BIOGO. Myślę, że ciemna czekolada to produkt, który można jeść nawet podczas diety odchudzającej, bo jak pokazują badania, dzięki temu nasz apetyt na słodycze będzie mniejszy. Pamiętajcie jednak o umierze- jedna, dwie kostki dziennie przy dobrej herbacie = odrobina przyjemności. Nie rezygnujcie z tego! Dajcie znać jaki macie stosunek do czekolady!
Czytaj dalej »

Pudełeczko beGLOSSY (Divine Star GRUDZIEŃ 2017).

niedziela, 24 grudnia 2017

Uwielbiam testować pudełeczka beGLOSSY. W tym miesiącu, ze względu na święta przyszło do mnie troszeczkę wcześniej. Hasło tej edycji do Divine Star- dzięki temu otwierając zawartość naprawdę można poczuć się jak gwiazda! Bo każda z Nas może nią być! Każde pudełeczko skrada moje serce! Przy okazji zachęcam do przeczytania jeszcze o poprzedniej edycji Daily Routine, ponieważ jeszcze jest dostępna na stronie: <klik>.

TEEEZ - Oasis Gem Lipstick

Cena ok. 78zł/2g - produkt pełnowymiarowy
Kompletnie nie znam tej marki. Nigdy nie miałam z nią do czynienia. Super, że dzięki beGLOSSY mogłam ją poznać. Opakowanie pomadki naprawdę robi wrażenie! Jest bardzo dobrze napigmentowana i długo utrzymuje się na ustach. Posiada również piękne, satynowe wykończenie. Ma bardzo fajny kształt, który ułatwia nakładanie produktu.

BANDI - Emulsja silnie nawilżająca

Cena: 59zł/50ml - produkt niepełnowymiarowy 30ml
Emulsja jest bardzo lekka i delikatna. Mimo tego świetnie nawilża. Jest przeznaczona do każdego rodzaju skóry, a szczególnie mocno przesuszonej/ skłonnej do bycia suchą. Idealna na sezon zimowy. Myślę, że beGLOSSY specjalnie zadbało o nas w ten zimowy sezon, aby ochronić naszą skórę. Mi bardzo spodobał się ten produkt.

INGENII - Oliwka hydrofilna do oczyszczania skóry twarzy, szyi i dekoltu

Cena: 80zł/400ml - miniatura 8ml
Oliwka oczyszcza, nawilża i wygładza skórę. Radzi sobie doskonale zarówno z makijażem delikatnym- dziennym i mocniejszym- wieczorowym. Łączy w sobie naturalne olejki i wodę. A jak wiecie lubię to co naturalne. W pudełeczkach beGLOSSY często właśnie mogę znaleźć produkty oparte na naturalnych składnikach. 

SYLVECO - Hibiskusowy tonik do twarzy

Cena: 17,65zł/150ml - produkt pełnowymiarowy
Produkty SYLVECO w beGLOSSY  pojawiają się dość często. Z tego powodu też marka ta jest mi bardzo znana. I nie narzekam- uwielbiam ją! Tym razem w pudełku mogłam znaleźć hypoalergiczny tonik. Ostatnio dostałam pytania czym jest produkt hypoalergiczny, więc pozwolę sobie wspomnieć od razu- produktem, który nie wywołuje alergii.

BARNANGEN - Nawilżający balsam do ciała

Cena: 34,99zł/400ml - produkt pełnowymiarowy
Markę Barnangen mogłam już poznać kilka pudełek wcześniej, a dokładnie we wrześniowej edycji: <klik>. Poprzednim razem mogłam wypróbować krem do ciała. Bardzo polubiłam tą markę, a nawet zaopatrzyłam się w drugi taki krem!  Z tego powodu też produkt z Barnangen w tej edycji bardzo mnie cieszy.

FACE STOCKHOLM - Pencil Eye Liner

Cena ok. 60zł/1,14g - produkt pełnowymiarowy (PREZENT) 
Produkt ten jest prezentem, bonusem, którego niestety nie otrzymał każdy. Ja akurat miałam tą przyjemność. To kolejny produkt w tym pudełeczku beGLOSSY, którego wcześniej nigdy nie znałam, a co więcej- o marce też nie miałam pojęcia. W końcu od tego jest beGLOSSY, że dzięki niemu mogę odkrywać takie perełki!
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia