TOP MIESIĄCA LUTY.

piątek, 17 marca 2017

Zobaczcie co zachwyciło mnie w tym miesiącu:


1. KREM MIYA

Wspominałam już o nim w poprzednim poście top miesiąca: <klik>. Postanowiłam napisać o nich troszkę więcej. Zdecydowałam skupić się na każdym produkcie z serii osobno. Na pierwszy ogień poszedł krem z masłem shea Call Me Later. Spisuje się dokładnie tak, jak producent zapewnia- regeneracja i odżywienie. Jestem w 100% zadowolona, a krem w mojej pielęgnacji buzi to podstawa. Bez niego nie wychodzę z domu i nie zasypiam. Odpowiednie nawilżenie to coś, na co powinniśmy najbardziej zwracać uwagę. Możecie mi uwierzyć, że wypróbowywałam wiele, a ten spisuje się 10/10. Pokochałam go.

2. PŁASZCZ RESERVED

Zakochałam się w kolorze, strukturze, kroju, dopasowaniu- po prostu we wszystkim. Totalnie w moim stylu, taki wymarzony i niepowtarzalny. Bardzo dużo ubrań tej marki podpada pod mój gust i figurę. Muszę go mieć!

3. OKULARY RAYBAN

Okulary zamówiłam na stronie trof. Na pierwszy rzut oka możecie być w szoku, że tak popularne markowe okulary możecie znaleźć w takiej cenie. Chciałabym Was zapewnić, że są oryginalne i przekonałam się o tym już nie raz, ponieważ nie są to moje pierwsze okulary z tej strony. Mamy wiele modeli do wyboru. Z pewnością każdy znajdzie tam coś dla siebie.

4. ANNA GRUNDULS Design

Poznajcie prace Ani- ja się zakochałam!

5. BIŻUTERIA SOTHO

Dość popularna marka jeśli chodzi o biżuterię. SOTHO to nowoczesna, designerska marka i styl życia. Cała oferta jest zgodna z aktualnymi trendami, a jednocześnie zachowuje swój indywidualizm. Marka w ofercie posiada modową biżuterię damską, męską i dziecięcą. Bransoletki, naszyjniki, kolczyki i inne. Biżuteria wykonana jest z materiałów najwyższej jakości: srebra 925, srebra 925 pokrytego złotem, kamieni szlachetnych, oryginalnych kryształów i pereł MADE WITH SWAROVSKI® CRYSTAL, jedwabiu...

A jakie są Wasze odkrycia w tym miesiącu?

Czytaj dalej »

12 odcieni MISS SPORTY WONDER SMOOTH.

środa, 15 marca 2017

Zakochałam się w nowej linii MISS SPORTY o 12 soczystych odcieniach modnych w tym sezonie! Każda z nich potrafi dodać charakteru nawet zwykłej stylizacji przy codziennym, prostym makijażu. Szminka poza wyrazistym kolorem zawiera również olejek jojoba, dzięki któremu usta są miękkie i nawilżone. Wielkim walorem jest również cena- około 12zł za sztukę. Jeśli chodzi o trwałość to niestety po jedzeniu trzeba się poprawiać. Jeśli o mnie chodzi nie jest to dla mnie żadna wada, co jakiś czas jednak zawsze przyjdzie taki moment, że trzeba wykonać jakieś poprawki w makijażu. Po jakimś czasie również u mnie strasznie zaczyna się świecić, ale to wtedy radzę sobie pudrem. Pigmentacja jest średnia, trzeba więc kilka razy machnąć usta, aby dobrze pokryły się kolorem co jest konieczne przy tak intensywnych odcieniach. Szminka jest bardzo miękka, z tego powodu da się również wyjechać za linię ust co może utrudniać aplikacje. Warto spróbować tę szminkę chociażby dlatego, że nawet zły dobór odcienia nie uszczupli drastycznie portfela. Jest zdecydowanie warta wypróbowania!
kolory: 100 Berely Amazing 101 Nude Power 102 Super Rose 200 Incredoble Pink 201 Fanatic Bluh 202 Ultra Pink 203 Wonder Fuschia 300 Incredble Red 301 Cherry Cape 302 poerful Berry 401 Wonder Plum 600 Coral Power 
Nude Power 101 / Cherry Cape 301 / Funtastic Blush 201 /  Barely Amazing 100
Czytaj dalej »

Podkład idealny na zbliżającą się wiosnę i lato (Bourjois 123 Perfect CC CREAM + gdzie kupić go taniej? (amfora.pl)

czwartek, 9 marca 2017

Podkład ten kupiłam rok temu przed wakacjami. Szukałam coś lekkiego i delikatnego. Do tamtej pory używałam Bourjois 123 Perfect Foundation (i dalej używam go jesienią i zimą). Teraz pora znów przerzucić się na Bourjois 123 Perfect CC CREAM. Skłoniła mnie do tego atrakcyjna oferta, którą znalazłam w sklepie amfora.pl. Możecie go znaleźć tutaj: <klik> naprawdę w atrakcyjnej cenie, jakiej nigdzie indziej nie znajdziecie. 
Nawet nie wiecie jak pozytywnie byłam zaskoczona po pierwszym użyciu! Zakochałam się w nim po prostu. Odcień 31 idealnie stapia się z moją skóra właśnie w takim okresie jak teraz. W lipcu/sierpniu/wrześniu, kiedy moja skóra jest opalona zdecydowanie sięgam po numer 32, można je również mieszać w zależności od kolorytu skóry w danym momencie, dlatego polecam posiadać dwa odcienie, ponieważ nie ma ich za dużo i dla średnio opalonej cery trudno coś dopasować. Bardzo podoba mi się w nim to, że nie jest żółty, za co bardzo lubię markę, ponieważ nigdy nie spotkałam się z jakimś niemiłym zaskoczeniem jeśli chodzi o podkłady.
Dla mnie to idealny lekki podkład na dzień. Ładnie wyrównuje koloryt cery, ujednolica ją, optycznie wygładza i maskuje pory. Nie zakryje większych zmian, ale od tego mamy korektor lub często mieszam go z drugim wspomnianym podkładem, który zdecydowanie bardziej maskuje niedoskonałości. Podoba mi się w nim też to, że nieprzypudrowany nie jest tłusty i klejący, a skóra się nie świeci. Nie muszę go wykańczać pudrem, noszę go właśnie w takiej porze, kiedy nie jest to konieczne, a wręcz nie wskazane. Nie lubię, gdy coś dosłownie ze mnie spływa! Ewentualnie zawsze mamy też bibułki matujące. Jedyny minus to to, że bardzo schodzi odbija się na przykład na telefonie.
Nie wymagam od niego by trzymał się cały dzień, od tego mam mocniej kryjące i cięższe kosmetyki, ten ma wyglądać na mnie dobrze i świeżo w trakcie 'normalnego dnia latem'. Być lekki, niewyczuwalny na skórze i nie zapychać. Upiększać moją skórę w niewidoczny sposób. To właśnie robi. Nie podkreśla również suchych skórek i dodatkowo nie przesusza cery.  Na plus także SPF15, konieczność, kiedy świeci słońce.

Miałyście też z nim do czynienia?

Czytaj dalej »

Długi, szary płaszcz.

piątek, 3 marca 2017

Mówienie o emocjach jest na czasie. Dużo z nas lubi mówić o tym co czuje- ja szczególnie. Mamy już coraz mniej wstydu i wyrzutów sumienia. Zaczynam coraz mniej wstydzić się nagości- i to dosłownie! Przyznajemy się do lęków, obsesji, problemów, zmartwień. Różnie jest jednak z miłością. O niej mówić nie umiemy. Kiedy jest nieszczęśliwa- przyznajemy się do niej. Z kolei, kiedy jest dobrze już mówić o tym nam się nie chce. Wtedy, kiedy boli to chcemy to wykrzyczeć, a kiedy jest dobrze skrywamy to w sobie. Lubimy cierpieć i lubimy jak nam współczują. Opowieści o pięknie tego świata, o szczęściu i radosnych chwilach nie są takie interesujące. Kiedy rozmawiam z wieloma osobami każdy przechwala się tylko ile razy był w szpitalu, kto ma gorszy narząd chory: od stóp, przez serce, aż po głowę. Jak siedzi w domu, o miłości myśli tylko tej nieszczęśliwej i wszystko to siedzi gdzieś w środku- nie dziwię się. Wzruszamy ramionami i wiele jest nam obojętne. I na pytanie "Co tam u Ciebie?" odpowiadamy "Spoko", "Dobrze", "Jakoś leci", "Fajnie, tylko... serce chore, głowa boli, kręgosłup już nie na siłach". A spróbujmy opowiedzieć o tym co dobre nas spotkało danego dnia. Coś musiało się zdarzyć, że się uśmiechnąłeś! A Ty pamiętasz ten moment z dzisiaj? A więc... co u Ciebie?
płaszcz, sweter- zaful  (dokładnie tutaj <klik>) / buty- mcarthur / zegarek- Go Girl Only (timeandmore) / szalik, rękawiczki- Reserved / czapka- bimabejbe
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia